Duże zakupy
Nowy samochód z salonu czy używany? Jak policzyć, co bardziej się opłaca
Czy przy twoim budżecie warto dopłacić do nowego auta z salonu, zamiast kupować używane z ogłoszenia, z komisu albo sprowadzane z Niemiec?
Nowe auto daje gwarancję, znaną historię i spokój na pierwsze lata, ale właśnie wtedy najszybciej traci na wartości. Używane jest tańsze, tylko trzeba je dokładnie sprawdzić, bo wiele z nich przyjechało z zagranicy. Przebiegi z badań technicznych zobaczysz za darmo w serwisie Historia pojazdu na gov.pl. Do auta kupionego w Polsce od osoby prywatnej doliczasz 2% PCC, a przy imporcie akcyzę.
Krótka odpowiedź
Dla większości osób rozsądniejsze jest kilkuletnie auto z udokumentowaną historią, najlepiej z polskiego salonu, sprawdzone w serwisie Historia pojazdu i u niezależnego mechanika. Największą utratę wartości bierze wtedy na siebie pierwszy właściciel. Nowe auto ma sens, gdy planujesz jeździć nim wiele lat, chcesz gwarancji i przewidywalnych kosztów albo dostajesz w salonie dobre finansowanie. Licz całość, czyli cenę, PCC lub akcyzę, AC, serwis i to, za ile samochód potem sprzedasz.
Bilans szablonu
Raczej nie
Argumenty przeciw mają przewagę, ale nie miażdżącą.
Nowe modele mają w standardzie asystentów bezpieczeństwa, jak awaryjne hamowanie
Największą utratę wartości w pierwszych latach bierze na siebie pierwszy właściciel, czyli ty
Jak działa werdykt
Każdy element liczy się z wagą, którą mu nadasz. Podpunkty mogą wzmocnić lub osłabić swój element nadrzędny o maksymalnie 50% — Twoja własna ocena zawsze pozostaje najważniejsza.
Dotknij dowolnego argumentu poniżej, aby go wyłączyć, i obserwuj, jak porusza się bilans — podargumenty zmieniają wagę swojego elementu nadrzędnego.
Za
Przeciw
Dopasuj argumenty i wagi do swojej sytuacji — werdykt przelicza się na żywo.
Sprawdź, zanim zdecydujesz
- Ustal, ile lat chcesz jeździć autem, bo im dłużej, tym mniej boli utrata wartości nowego
- Porównaj ceny podobnych egzemplarzy na Otomoto z ofertą salonu po rabacie i z finansowaniem
- Sprawdź używane auto w serwisie Historia pojazdu po numerze rejestracyjnym, VIN i dacie pierwszej rejestracji
- Umów oględziny u niezależnego mechanika lub na stacji diagnostycznej, zanim wpłacisz zaliczkę
- Kupując od osoby prywatnej, złóż PCC-3 i zapłać 2% podatku w ciągu 14 dni od umowy
- Przy imporcie z UE policz akcyzę (3,1% lub 18,6% zależnie od pojemności) jeszcze przed zakupem
- Poproś o wycenę OC i AC dla obu wariantów, bo przy nowym aucie na kredyt AC bywa obowiązkowe
Najczęściej zadawane pytania
- Jak sprawdzić historię używanego auta?
- Wejdź na stronę Historia pojazdu na gov.pl i podaj numer rejestracyjny, VIN oraz datę pierwszej rejestracji z dowodu rejestracyjnego. Za darmo zobaczysz m.in. stany licznika z badań technicznych zbierane od 2014 r., ważność przeglądu i OC oraz liczbę właścicieli w Polsce. Przy aucie sprowadzonym dokup raport z zagranicznych baz po numerze VIN, a przed zapłatą zabierz samochód do niezależnego mechanika lub na stację diagnostyczną.
- Jakie podatki płacę przy zakupie używanego samochodu?
- Kupując auto w Polsce od osoby prywatnej, płacisz 2% PCC od wartości rynkowej i składasz deklarację PCC-3 w ciągu 14 dni od zawarcia umowy. Od komisu czy dealera, który wystawia fakturę, PCC nie płacisz. Przy sprowadzeniu auta z innego kraju UE dochodzi akcyza: 3,1% wartości przy silniku do 2000 cm³ i 18,6% powyżej, z niższymi stawkami dla części hybryd. Rozlicz ją, zanim pójdziesz zarejestrować samochód.
- Ile traci na wartości nowe auto?
- Najwięcej w pierwszych latach, a skala zależy od marki, silnika i popytu na dany model. Dlatego popularnym kompromisem jest kilkuletnie auto z polskiego salonu z udokumentowanym serwisem, często po leasingu firmowym. Kupując nowe, sprawdź z góry na Otomoto, za ile sprzedają się podobne egzemplarze sprzed trzech, pięciu lat, a zobaczysz, ile realnie odzyskasz.
- Czy kupując używane auto w komisie mam jakieś prawa?
- Tak. Komis czy dealer to przedsiębiorca, więc odpowiada wobec ciebie za niezgodność auta z umową, a od osoby prywatnej takich praw konsumenta nie masz. Nie traktuj tego jednak jak zamiennika oględzin przed zakupem. Dochodzenie roszczeń trwa, a cofnięty licznik czy ukryta szkoda szybciej wychodzą na podnośniku u mechanika niż w sądzie.
Czy przy twoim budżecie warto dopłacić do nowego auta z salonu, zamiast kupować używane z ogłoszenia, z komisu albo sprowadzane z Niemiec?
Dostosuj do siebie