Technologia

Czytnik e-booków czy telefon? Kiedy Kindle albo inkBOOK naprawdę się opłaca

Czy warto kupić czytnik e-booków, jeśli czytasz po polsku, a telefon i tak masz zawsze przy sobie?

Ekran e-ink nie świeci w oczy, bateria wytrzymuje tygodnie, a powiadomienia nie wyrywają cię z rozdziału. W Polsce dochodzi kwestia bardzo praktyczna, bo polskich e-booków w sklepie Kindle prawie nie ma. Kupujesz je więc w krajowych księgarniach albo czytasz z abonamentu Legimi czy z kodu z biblioteki, a od tego zależy, który czytnik wybrać i czy w ogóle go potrzebujesz.

Krótka odpowiedź

Czytnik się opłaca, jeśli czytasz przynajmniej kilka książek w kwartale i chcesz to robić bez telefonu w ręku. Wybór modelu zależy od tego, skąd bierzesz książki. Kupujesz e-booki w polskich księgarniach, to Kindle w zupełności wystarczy, bo pliki bez DRM wyślesz przez Send to Kindle. Gdy głównym źródłem ma być Legimi, rozważ czytnik z tą usługą na pokładzie, np. inkBOOK, bo na Kindle obowiązuje miesięczny limit pobrań. Przy dwóch, trzech książkach rocznie zostań przy papierowych egzemplarzach z biblioteki.

Bilans szablonu

Zbyt wyrównane, by rozstrzygnąć

Strony są niemal wyrównane — spróbuj rozbić duże elementy na mniejsze.

54%
Za
46%
Przeciw
Najmocniejszy argument za

Ekran e-ink nie świeci prosto w oczy i da się na nim czytać nawet w pełnym słońcu na plaży

Największe ryzyko

PDF-y, podręczniki i komiksy wyglądają słabo na sześciocalowym, czarno-białym ekranie

Jak działa werdykt

Każdy element liczy się z wagą, którą mu nadasz. Podpunkty mogą wzmocnić lub osłabić swój element nadrzędny o maksymalnie 50% — Twoja własna ocena zawsze pozostaje najważniejsza.

Dotknij dowolnego argumentu poniżej, aby go wyłączyć, i obserwuj, jak porusza się bilans — podargumenty zmieniają wagę swojego elementu nadrzędnego.

Za

Przeciw

Dostosuj do siebie

Dopasuj argumenty i wagi do swojej sytuacji — werdykt przelicza się na żywo.

Sprawdź, zanim zdecydujesz

  • Policz książki przeczytane w ostatnim roku i oceń, czy nie wystarczy ci po prostu karta biblioteczna
  • Zapytaj w bibliotece o kody Legimi i sprawdź w regulaminie, czy działają też na Kindle
  • Zdecyduj, skąd będziesz brać książki, bo od tego zależy wybór między Kindle a czytnikiem z Legimi
  • Sprawdź na stronie księgarni, czy e-book ma znak wodny, czy DRM, zanim kupisz go na czytnik
  • Dodaj adres e-mail swojej księgarni do zatwierdzonych nadawców w ustawieniach Send to Kindle
  • Porównaj ceny na Amazon.pl, w sklepach RTV i na OLX, a większy zakup zostaw na Prime Day albo Black Friday
  • Zamawiając online, sprawdź czytnik zaraz po dostawie, bo na zwrot bez podania przyczyny masz 14 dni

Najczęściej zadawane pytania

Czy na Kindle przeczytam polskie e-booki?
Tak, ale nie ze sklepu Amazona, bo polskich tytułów jest tam garstka. Polskie księgarnie, np. Woblink czy Ebookpoint, sprzedają e-booki zwykle bez DRM, za to ze znakiem wodnym. Plik EPUB wyślesz na czytnik przez Send to Kindle (mailem, ze strony albo z aplikacji), a Kindle sam go przekonwertuje. Starszych plików MOBI od listopada 2023 r. nie wyślesz już bezprzewodowo, zostaje kabel albo konwersja w Calibre.
Legimi na Kindle czy na czytniku z Legimi, jaka to różnica?
Nielimitowane plany Legimi kosztują od mniej więcej 45 do 55 zł miesięcznie, zależnie od tego, czy chcesz też audiobooków. Na Kindle obowiązuje jednak limit 7 albo 10 e-booków w miesiącu, w zależności od planu. Na czytnikach, które mają Legimi wbudowane, np. inkBOOK, korzystasz z katalogu bezpośrednio na urządzeniu. Jeśli abonament ma być głównym źródłem książek, to mocny argument przeciwko Kindle.
Czy kod Legimi z biblioteki zadziała na moim czytniku?
Wiele bibliotek miejskich i uczelnianych wydaje czytelnikom kody Legimi, ale zasady ustala każda placówka osobno. Kod jest zwykle ważny przez określony czas, np. miesiąc, a liczba kodów na czytelnika bywa ograniczona. Zanim kupisz czytnik pod bibliotekę, zapytaj na miejscu, ile kodów jest do rozdania, jak szybko się kończą i czy da się z nich korzystać na Kindle, czy tylko w aplikacji i na zgodnych czytnikach.
Czy czytnik jest lepszy dla oczu niż telefon?
E-ink odbija światło jak papier, zamiast świecić prosto w oczy, dlatego wielu osobom długie czytanie męczy się na nim mniej, a w pełnym słońcu tekst wciąż jest czytelny. Podświetlenie od frontu pozwala czytać wieczorem bez lampki, a cieplejsza barwa światła mniej razi przed snem. Jeśli oczy bolą cię przy każdym ekranie, warto jednak najpierw pójść do okulisty.

Czy warto kupić czytnik e-booków, jeśli czytasz po polsku, a telefon i tak masz zawsze przy sobie?

Dostosuj do siebie